Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Podsumowanie - Styczeń 2016

31 stycznia, niedziela godz. 17:40 - już spokojnie mogę podsumować ten miesiąc (żadnego treningu już dziś nie będzie) :) Licznik pokazuje, że pierwszy miesiąc nowego roku zamykam w 266,37km :) W planach miałem dwa starty i z obu jestem zadowolony w szczególności, że nie pracuję jeszcze nad szybkością, a raczej stawiamy wspólnie z trenerem na wzmocnienie ciała i zgubienie zbędnych kilogramów (zaufałem mu w tej kwestii i póki co wszystko idzie w dobrą stronę). Jak wspomniałem, styczeń to dwa starty: - pierwszy - 10K Parking Relay - przede wszystkim chciałem poprawić swój czas z zeszłego roku (bodajże 8m:33s). Nie nastawiałem się na żaden rewelacyjny czas, gdyż po prostu nie czułem mocy w nogach. Temperatura także robiła swoje. Jak się później okazało, poprawiłem czas aż o 1min - szok! - drugi - Bieg Bielan na 5km - to miał być mocny trening. Pobiegłem mocno, choć po 2km zaczęło mi się robić zimno i nieco zwolniłem. Przyspieszyłem dopiero na ostatnim kilometrze i wbiegłem na...

Plany na I połowę 2016 roku

Było podsumowanie 2015 roku, więc czas na plany na 2016 :) (będzie krótko bo planów niewiele) Zmieniłem podejście i postanowiłem sobie podzielić rok na sezon wiosenny i jesienny, kiedy to będę miał główne starty. Na chwilę obecną myślę tylko i wyłącznie o pierwszej połowie roku. Przede wszystkim czeka mnie sporo ciężkiej pracy na treningach, która to ma zaowocować później na zawodach. Współpraca z trenerem układa się znakomicie, wszystko idzie powoli w dobrym kierunku i oby było tak dalej. Jeżeli chodzi o same starty to będzie na pewno ich mniej niż w 2015 roku. Mocniej skupiać się będę na poszczególnych wynikach. Wstępnie w planach dwa mocne starty - półmaraton i 10km. Półmaraton - 3 kwietnia - 11. PZU Półmaraton Warszawski   (cały czas zbieram pieniądze dla "Fundacji Rak'n'Roll. Wygraj Życie") 10km - 24 kwietnia - 33 Międzynarodowy Bieg Uliczny Memoriał Winanda Osińskiego w Szczecinku Póki co nie nie chcę mówić o jakie czasy będę walczył ...

Podsumowanie 2015 roku

Mamy już nowy rok, więc czas na krótkie podsumowanie poprzedniego. Przede wszystkim postawiłem w 2015 roku jeden główny cel – biegać bez żadnej napinki na wyniki i mieć w dupie co myślą o tym inni – i ten cel w pełni zrealizowałem. Startów było bardzo dużo (nawet chyba za dużo), łącznie wyszło chyba ponad 30. Spora większość była bardzo spontaniczna, a to wszystko głównie dzięki Tomkowi (dzięki za ten sezon). Druga rzecz to zakończenie projektu, który rozpocząłem w 2013 roku – Korona Maratonów Polskich (gdyby nie astma i atak, który sam sobie wywołałem na trzy dni przed maratonem w Krakowie w 2014 to już na poprzedniej jesieni, a dokładnie w Poznaniu zamknąłbym ten projekt, a tak Kraków musiałem przełożyć na 2015). Tak jak w przypadku całego...