Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą powrót do formy

10 błędów początkującego biegacza. Większość z nich popełniłem osobiście

Początki biegania są ekscytujące. Kupujesz pierwsze buty, wychodzisz na trening i wyobrażasz sobie, jak za kilka miesięcy bez problemu przebiegniesz 5 czy 10 kilometrów. Problem w tym, że wielu początkujących biegaczy popełnia te same błędy. Efekt? Szybkie zmęczenie, brak postępów, frustracja, a czasem nawet kontuzja. Dobra wiadomość jest taka, że większości tych problemów można łatwo uniknąć. Sam popełniłem praktycznie wszystkie błędy z tej listy, dlatego wiem, jak bardzo mogą utrudnić rozwój. 1. Za szybkie tempo To zdecydowanie najczęstszy błąd początkujących biegaczy. Pierwszy trening, dużo motywacji i chęć udowodnienia sobie, że jesteśmy w dobrej formie. Efekt? Już po kilkuset metrach pojawia się zadyszka, ciężkie nogi i myśl: „To bieganie nie jest dla mnie”. Tymczasem większość treningów powinna być wykonywana w spokojnym tempie. Takim, które pozwala swobodnie rozmawiać. Jeśli podczas biegu nie jesteś w stanie powiedzieć kilku zdań bez łapania oddechu, prawdopodobnie biegniesz za ...

Swimrun Wióry 2018

Sobota, 25 sierpnia 2018 godzina 3 nad ranem. Ruszamy z Warszawy , kierunek – Wióry. Start na długim dystansie podczas zawodów Swimrun Wióry. Przed nami jakieś 2h podróży i czas żeby psychiczne się nastawić na to co nas czeka. A w planach jakieś 5-6h wysiłku – bieganie i pływanie na zmianę. Według rozpiski organizatorów Goswimrum.pl miałobyć 5,5km pływania i jakieś 26km biegania. Patrząc na te cyferki to trzeba już jako tako pływać i na pewno dobrze biegać. Z Tomkiem jak to ostatnio bywa ponownie pojechaliśmy nie przygotowani biegowo,  pływacko nie baliśmy się niczego. Zarówno jeden jak i drugi z nas bez problemu robi ponad 3km ciągiem poniżej godziny (Tomek pewnie poniżej 50min). Miałem więc w teamie (bo zawody swimrunowe rozgrywane są w parach, czasami zdarzają się indywidualne jak w naszym debiucie w Stężycy) „motorówkę”, która miała mnie ciągnąć podczas odcinków w wodzie. Na miejsce startu dojechaliśmy kilka minut po 5, odebraliśmy pakiety i poszliśmy jeszcze ...

Dawno mnie tu nie było

Nie pamiętam kiedy ostatni raz tutaj zaglądałem, więc czas wrócić i zacząć w końcu coś pisać, bo myśli w głowie trochę siedzi, niektóre chyba nie nadają się do publikacji :) A więc krótko, zwięźle i na temat :) W najbliższym czasie na pewno napiszę podsumowanie tego roku oraz oczywiście plany na kolejne 12 miesięcy. Są jeszcze inne projekty, ale o nich w swoim czasie. Śledźcie uważnie, a na pewno nic Was nie ominie. Pozdro :)