Sobota rozpoczęła się od udziału w I Biegu Zdobycia PAST-y . Zawody polegały na wbiegnięciu na 9 piętro budynku PAST-y przy ul. Zielnej 39 w Warszawie. Wysokość pięter i schodów była różna, więc na pewno nie pomagało to w biegu. Zawodnicy byli puszczani pojedynczo, co 15 sekund. Wiedząc, że czeka mnie jeszcze wieczorem bieg na 10km i ostatniej kontuzji, nie chciałem biec na maksa. Od piątego piętra powoli brakowało już sił. Mój wzrost (198cm) i waga (ok.105kg) nie pomagały. Ale co tam, trzeba było zacisnąć zęby i dobiec do mety. Impreza uważam za bardzo ciekawą, coś innego, mnóstwo fajnych osób, sporo znajomych twarzy z biegów ulicznych. Próbowałem już towerrunningu wbiegając na 38 piętro w biurowcu Rondo 1, ale to zupełnie inne wysiłki, tam trzeba było umiejętnie rozłożyć siły, tutaj nie było o tym mowy, aby osiągnąć dobry wynik trzeba było iść na całość od początku. Zwycięzca ukończył bieg w czasie 34 sekund. Mi zajęło to ponad dwa razy dłużej, dokładnie 1m:19s, co dało mi 3...