Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą góry

Rzeźniczek - relacja (a niebawem relacja video - ok.30min)

(informacyjnie - w tekście jest trochę linków do filmików) Na Rzeźniczka jechałem dzięki namowom Tomka i odkupionemu pakietowi od znajomego. Początkowo zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem, ale co tam, raz się żyję. Przyszedł w końcu ten dzień, czyli piątek 5 czerwca, wsiedliśmy rano w samochód i ruszyliśmy w drogę do Cisnej. Na miejsce dojechaliśmy po 17, od razu udaliśmy się na po pakiety. Czuć już było atmosferę biegowego święta w Bieszczadach jakim jest Rzeźnik i towarzyszący mu Rzeźniczek. Mijaliśmy albo kuśtykających Rzeźników albo osoby z pakietami na jego krótszego braciszka. Co ciekawe w pakiecie zamiast koszulki Rzeźniczka dostałem Rzeźnika - czyżby to jakiś znak? Pakiety odebrane, piwo zakupione, można było jechać coś zjeść. Wylądowaliśmy w Wetlinie na zupie (Tomek pomidorowa, ja krupnik) i kopytkach (Tomek z bukietem surówek,a ja z frytkami, a co). Jeszcze szybkie zakupy w pobliskim sklepie i czas jechać na nocleg. Nocowaliśmy u rodziny Tomka w Baligrodzie. P...

IV Bieg Rzeźniczka 06-06-2015 - zabawna sytuacja przed startem

48h do startu w Rzeźniczku

Ostatni tydzień przygotowań miałbyć prosty - spokojne, krótkie 10-15km biegi. Poniedziałek i wtorek takie były. Środę odpuściłem ze względu na stan organizmu, czyli jego lekkie odwodnienie, które staram się "zaleczyć". Dziś pewnie będzie krótki truch do lasku i z powrotem, wyjdzie jakieś 5-10km. Jutro rano wyjeżdżamy i pewnie jeszcze po podróży zrobimy kilka km, aby nogi sobie "odpoczęły" po tych kilku godzinach spędzonych w aucie. Oczywiście już ładuję węgle, staram się odpowiednio nawodnić i zregenerować organizm tak, aby w sobotę rano był maksymalnie przygotowany na wysiłek jaki mnie czeka. Jak pewnie wiecie jadę w Bieszczady z moim kolegą Tomkiem i biegniemy razem, choć jest to bieg indywidualny. Naszym celem jest przede wszystkim dobrze się bawić, a wszystko co uda się...

Rzeźniczek - 6 czerwca 2015

decyzja podjęta - startuję w Rzeźniczku 6 czerwca o 7:45 razem z Tomkiem zadebiutujemy w tej imprezie :) na pewno będzie życiówka oraz nowe doświadczenie :) wiecie czego się najbardziej boimy? nie tego, że będzie ciężko, nie tego, że będziemy cierpieć, nie tego, że nie wiemy jak to będzie - boimy się, że nam się spodoba :D trzymajcie kciuki :D

"Stopy w chmurach"

Ostatnio otrzymałem od Wydawnictwo Galaktyka książkę Richarda Askwitha "Stopy w chmurach". Bardzo dobra lektura, w szczególności dla osób, które uwielbiają biegi w górach. Dokładnie przedstawia środowisko biegów górskich w Anglii. Pokazuje jak mnóstwo ciekawych biegów odbywa się na Wyspach Brytyjskich, jak wielu biegaczy osiąga wspaniałe rezultaty, jak cierpią podczas zawodów. Powiem Wam szczerze, że nawet ja zapragnąłem kiedyś zaliczyć Bob Graham Round. Nie będę opisywał wszystkiego, dla Was zostawiam najlepsze, przeczytajcie, gorąco polecam!!! Wspaniała lektura