Przejdź do głównej zawartości

Sprzęt, który faktycznie ma znaczenie u początkującego biegacza

 Bieganie jest proste — zakładasz buty, wychodzisz z domu i biegniesz.

Ale w świecie sprzętu sportowego łatwo się zgubić: buty z karbonem, zegarki za kilka tysięcy, koszulki „oddychające inaczej”, magiczne skarpety…

Prawda jest taka: na początku potrzebujesz tylko kilku rzeczy.
Reszta to dodatki, które możesz odkrywać z czasem.

Poniżej znajdziesz listę sprzętu, który naprawdę robi różnicę u początkującego biegacza — i tego, co spokojnie możesz pominąć.

1. Buty biegowe — najważniejsza inwestycja

To jedyny element, którego NIE zastąpi nic innego.
Buty minimalizują wstrząsy, stabilizują stopę i chronią przed kontuzjami.

Na co zwrócić uwagę:

  • miękka amortyzacja,

  • wygoda — zero ucisków, zero „gniotek”,

  • dobra rozmiarówka (czasem warto wziąć o pół numeru większe).

Nie muszą być drogie — ale muszą być biegowe.

2. Skarpetki sportowe (serio!)

To brzmi banalnie, ale skarpety robią ogromną różnicę.

Dobre skarpety:

  • zapobiegają otarciom,

  • nie obcierają przy dłuższych biegach,

  • odprowadzają wilgoć.

To najtańszy sposób, by biegało się po prostu wygodniej.

3. Koszulka i spodenki z oddychającego materiału

Nie muszą być z topowych kolekcji.
Ważne, żeby odprowadzały pot i nie krępowały ruchu.

Bawełna jest dobra… ale na kanapie, nie na bieganiu.

4. Zegarek lub aplikacja — żeby widzieć progres

Nie potrzebujesz profesjonalnego zegarka za tysiące.
Na start wystarczy:

  • aplikacja typu Strava, adidas Running, Nike Run Club,

  • smartfon w kieszeni lub opasce.

Dlaczego to ważne?
Bo widok progresu (nawet minimalnego!) jest największą motywacją dla początkującego.

5. Pas lub opaska na telefon

Jeśli biegasz z telefonem, lepiej mieć gdzie go włożyć.
Trzymanie w ręku przeszkadza i wpływa na technikę biegu.

6. Czapka lub opaska — w zależności od pogody

  • Latem ochrona przed słońcem,

  • Jesienią i zimą — ochrona uszu i głowy.

Drobiazg, który robi ogromną różnicę komfortu.

7. Co NIE ma znaczenia na początku?

  • buty z karbonem,

  • supertechniczne bluzy,

  • zegarki multisportowe,

  • specjalistyczne pasy do nawodnienia,

  • kompresy, taśmy, masażery.

To wszystko możesz dodać później, jeśli poczujesz, że bieganie staje się Twoją pasją.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ursus Biega - wygraj pakiet startowy

Wraz z organizatorami biegu "Ursus Biega" mam przyjemność zaprosić Was do udziału w konkursie, gdzie zwycięzca otrzyma pakiet startowy na tegoroczną edycją imprezy. 24 kwietnia o godz. 13:00 startuję w 33 Biegu Ulicznym Memoriał Winanda Osińskiego w Szczecinku (10km). Waszym zadaniem będzie wytypowanie czasu jaki osiągnę na mecie.  Wygrywa osoba, która poda w komentarzu pod postem na Facebooku   wynik najbliższy prawdy. Czas na wpisywanie swoich typów macie do startu biegu (24/04/2016 godz.13:00). Powodzenia :) ściągawka: życiówka z zawodów na 10km - 45:50 (Bieg Niepodległości 2015) pierwsze 10km podczas 11.PZU Półmaratonu Warszawskiego - 42:32 10km pokonane ma treningu "steady run" - 42:16 trasa 33 Bieg Uliczny Memoriał Winanda Osińskiego profil trasy

Dlaczego biegam, a nie chudnę? TOP 10 powodów, przez które waga stoi w miejscu (albo rośnie!)

 To jedna z najczęstszych frustracji nowych biegaczy: „Biegam trzy razy w tygodniu, pot leje się strumieniami, a waga ani drgnie! Co robię źle?” Jeśli to brzmi znajomo — spokojnie, nie jesteś wyjątkiem. Prawda jest taka, że bieganie samo w sobie nie gwarantuje odchudzania , a niektóre nawyki mogą wręcz sabotować Twoje wysiłki, nawet jeśli regularnie wychodzisz na trening. Ten wpis szczegółowo wyjaśnia 10 najczęstszych powodów, przez które biegacze nie chudną , oraz dokładnie pokazuje, co robić, by zmienić ten stan rzeczy. 1. Jesz więcej, bo „zasłużyłeś po treningu” To absolutnie najczęstszy powód. Po biegu czujesz, że możesz pozwolić sobie na: pizzę, słodycze, piwo, fast food, porcję „trochę większą niż zwykle”. Psychologia tego zjawiska jest prosta: Robisz coś wymagającego → czujesz się super → nagradzasz się jedzeniem. Niestety, to zabija efekty. Przykład: Spalasz 400–500 kcal podczas 5 km. Pizza lub baton to 600–1000 kcal. Bilans wychodzi… dodatni....