Przejdź do głównej zawartości

Jak zacząć biegać: prosty 8-tygodniowy plan dla początkującego

Zaczynasz przygodę z bieganiem? Super decyzja.

Bieganie to jeden z najprostszych, najtańszych i najbardziej dostępnych sportów, jakie istnieją. Wzmacnia serce, poprawia humor, redukuje stres i daje ogromną satysfakcję — pod warunkiem, że wejdziesz w to mądrze.

Jeśli wcześniej nie biegałeś, albo miałeś długą przerwę — ten 8-tygodniowy plan jest idealny. Pozwala zacząć powoli, bezpiecznie i bez kontuzji, tak abyś po dwóch miesiącach mógł swobodnie przebiec swoje pierwsze 5 km.

Zasady przed startem

  1. Biegaj 3 razy w tygodniu.
    To idealny balans między treningiem a regeneracją.

  2. Biegaj wolno.
    Jeśli nie możesz mówić podczas biegu — zwolnij.

  3. Zaczynaj każdy trening 5-minutową rozgrzewką (marsz + dynamiczne ruchy).

  4. Kończ trening krótkim rozciąganiem.

  5. Jeśli pojawia się ostry ból — przerwij.
    Dyskomfort jest normalny, ból nie.

Plan 8 tygodni

Tydzień 1
→ 1 minuta biegu / 2 minuty marszu × 10 powtórzeń
Łącznie: 30 min

Tydzień 2
→ 2 min biegu / 2 min marszu × 8 powtórzeń
Łącznie: 32 min

Tydzień 3
→ 3 min biegu / 2 min marszu × 7 powtórzeń
Łącznie: 35 min

Tydzień 4
→ 4 min biegu / 2 min marszu × 6 powtórzeń
Łącznie: 36 min

Tydzień 5
→ 5 min biegu / 1 min marszu × 6 powtórzeń
Łącznie: 36 min

Tydzień 6
→ 8 min biegu / 2 min marszu × 4 powtórzenia
Łącznie: 40 min

Tydzień 7
→ 10 min biegu / 1 min marszu × 3 powtórzenia
Łącznie: 33 min

Tydzień 8
→ 20–30 min spokojnego, jednostajnego truchtu
Gratulacje — to już prawie 5 km!

Co dalej po planie?

Po 8 tygodniach możesz:

  • zacząć wydłużać dystans o 0,5–1 km tygodniowo,

  • dodać przebieżki (kilka 60-metrowych, szybkich odcinków na koniec),

  • spróbować swojego pierwszego 5 km na zawodach,

  • kontynuować 3 treningi tygodniowo i zwiększać czas biegu.

Najważniejsze: nie przyspieszaj progresu na siłę. Z formą jest jak z rośliną — podlewasz, czekasz, rośnie.

Podsumowanie

Ten plan działa, bo jest prosty.
Nie musisz mieć super butów, profesjonalnego zegarka czy doświadczenia. Wystarczy, że wyjdziesz trzy razy w tygodniu i zrobisz swoje. Efekty przyjdą same.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ursus Biega - wygraj pakiet startowy

Wraz z organizatorami biegu "Ursus Biega" mam przyjemność zaprosić Was do udziału w konkursie, gdzie zwycięzca otrzyma pakiet startowy na tegoroczną edycją imprezy. 24 kwietnia o godz. 13:00 startuję w 33 Biegu Ulicznym Memoriał Winanda Osińskiego w Szczecinku (10km). Waszym zadaniem będzie wytypowanie czasu jaki osiągnę na mecie.  Wygrywa osoba, która poda w komentarzu pod postem na Facebooku   wynik najbliższy prawdy. Czas na wpisywanie swoich typów macie do startu biegu (24/04/2016 godz.13:00). Powodzenia :) ściągawka: życiówka z zawodów na 10km - 45:50 (Bieg Niepodległości 2015) pierwsze 10km podczas 11.PZU Półmaratonu Warszawskiego - 42:32 10km pokonane ma treningu "steady run" - 42:16 trasa 33 Bieg Uliczny Memoriał Winanda Osińskiego profil trasy

Dlaczego biegam, a nie chudnę? TOP 10 powodów, przez które waga stoi w miejscu (albo rośnie!)

 To jedna z najczęstszych frustracji nowych biegaczy: „Biegam trzy razy w tygodniu, pot leje się strumieniami, a waga ani drgnie! Co robię źle?” Jeśli to brzmi znajomo — spokojnie, nie jesteś wyjątkiem. Prawda jest taka, że bieganie samo w sobie nie gwarantuje odchudzania , a niektóre nawyki mogą wręcz sabotować Twoje wysiłki, nawet jeśli regularnie wychodzisz na trening. Ten wpis szczegółowo wyjaśnia 10 najczęstszych powodów, przez które biegacze nie chudną , oraz dokładnie pokazuje, co robić, by zmienić ten stan rzeczy. 1. Jesz więcej, bo „zasłużyłeś po treningu” To absolutnie najczęstszy powód. Po biegu czujesz, że możesz pozwolić sobie na: pizzę, słodycze, piwo, fast food, porcję „trochę większą niż zwykle”. Psychologia tego zjawiska jest prosta: Robisz coś wymagającego → czujesz się super → nagradzasz się jedzeniem. Niestety, to zabija efekty. Przykład: Spalasz 400–500 kcal podczas 5 km. Pizza lub baton to 600–1000 kcal. Bilans wychodzi… dodatni....