Przejdź do głównej zawartości

"Płynę, jadę, biegnę"

cytat, który ostatnio zamieściłem na fan page'u pochodził z biografii braci Browlee - Alistair Brownlee i Jonathan Brownlee - brytyjskich trithlonistów, czołówka światowa.
od ponad roku myślę o starcie w triathlonie i po przeczytaniu tej książki myślę o tym jeszcze intensywniej.

wspaniała historia dwóch najlepszych brytyjskich triathlonistów ze ścisłej światowej czołówki opowieść w książce pokazuje, że je to dwójka zupełnie normalnych ludzi z pewną obsesją. Obsesją, którą jest triathlon, bez którego żaden z nich sądzę nie potrafiłbym normalnie żyć można dowiedzieć się o samym triathlonie, o ich dzieciństwie, jak doszli do tego co jest w chwili obecnej. Jeden z nich, Al jest mistrzem olimpijskim z Londynu, a jego brat Jony brązowym medalistą, gdzie rozdzielił ich najgroźniejszy rywal, hiszpan Javier Gomes. Obaj również przekazują wskazówki dla początkujących.

gorąco polecam wszystkim fanom triathlonu, ale nie tylko, może po przeczytaniu pojawi się gdzieś w Waszych głowach, aby tego spróbować w 2015 roku spróbuję podjąć się tego wyzwania, tylko muszę pożyczyć od kogoś rower chyba, że pojadę na jakimś Venturilo

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ursus Biega - wygraj pakiet startowy

Wraz z organizatorami biegu "Ursus Biega" mam przyjemność zaprosić Was do udziału w konkursie, gdzie zwycięzca otrzyma pakiet startowy na tegoroczną edycją imprezy. 24 kwietnia o godz. 13:00 startuję w 33 Biegu Ulicznym Memoriał Winanda Osińskiego w Szczecinku (10km). Waszym zadaniem będzie wytypowanie czasu jaki osiągnę na mecie.  Wygrywa osoba, która poda w komentarzu pod postem na Facebooku   wynik najbliższy prawdy. Czas na wpisywanie swoich typów macie do startu biegu (24/04/2016 godz.13:00). Powodzenia :) ściągawka: życiówka z zawodów na 10km - 45:50 (Bieg Niepodległości 2015) pierwsze 10km podczas 11.PZU Półmaratonu Warszawskiego - 42:32 10km pokonane ma treningu "steady run" - 42:16 trasa 33 Bieg Uliczny Memoriał Winanda Osińskiego profil trasy

Dlaczego biegam, a nie chudnę? TOP 10 powodów, przez które waga stoi w miejscu (albo rośnie!)

 To jedna z najczęstszych frustracji nowych biegaczy: „Biegam trzy razy w tygodniu, pot leje się strumieniami, a waga ani drgnie! Co robię źle?” Jeśli to brzmi znajomo — spokojnie, nie jesteś wyjątkiem. Prawda jest taka, że bieganie samo w sobie nie gwarantuje odchudzania , a niektóre nawyki mogą wręcz sabotować Twoje wysiłki, nawet jeśli regularnie wychodzisz na trening. Ten wpis szczegółowo wyjaśnia 10 najczęstszych powodów, przez które biegacze nie chudną , oraz dokładnie pokazuje, co robić, by zmienić ten stan rzeczy. 1. Jesz więcej, bo „zasłużyłeś po treningu” To absolutnie najczęstszy powód. Po biegu czujesz, że możesz pozwolić sobie na: pizzę, słodycze, piwo, fast food, porcję „trochę większą niż zwykle”. Psychologia tego zjawiska jest prosta: Robisz coś wymagającego → czujesz się super → nagradzasz się jedzeniem. Niestety, to zabija efekty. Przykład: Spalasz 400–500 kcal podczas 5 km. Pizza lub baton to 600–1000 kcal. Bilans wychodzi… dodatni....