Przejdź do głównej zawartości

Posty

Trzeci tydzień przygotowań (23-29 czerwca 2014)

Już trzeci pełny tydzień przygotowań. Z każdym dniem czuję się lepiej. Niestety mundial i mała ilość snu trochę przeszkadzają mi w realizacji planów treningowych - na szczęście mistrzostwa świata są już bliżej końca niż początku :) To był prosty tydzień, choć męczący, dlatego najbliższy tydzień to tylko 4 dni treningowe i mniejszy kilometraż. Poniedziałek 16 czerwca Wolne - trochę ćwiczeń siłowych. Wtorek 17 czerwca Nie czułem się za dobrze, w nogach miałem poniedziałkowe ćwiczenia siłowe i nogi nie niosły. Rozgrzewka, 3x3km, schłodzenie i do domu. śr. tempo - 5:23/km Środa 11 czerwca Spokojny, regeneracyjny bieg - 10km. śr. tempo - 5:28/km Czwartek 12 czerwca 14km spokojnego biegu łącznie z podbiegami na Agrykoli - 10x100m. Zdecydowanie lepiej biegało mi się podbiegi niż spokojnie po płaskim. śr. tempo - 6:02/km Piątek 13 czerwca Wolne. Sobota 14 czerwca 11,8km łącznie z przebieżkami 10x100m. śr. tempo - 5:41/km Niedziela 15 czerwca To miał być trening tygodn...

"Stopy w chmurach"

Ostatnio otrzymałem od Wydawnictwo Galaktyka książkę Richarda Askwitha "Stopy w chmurach". Bardzo dobra lektura, w szczególności dla osób, które uwielbiają biegi w górach. Dokładnie przedstawia środowisko biegów górskich w Anglii. Pokazuje jak mnóstwo ciekawych biegów odbywa się na Wyspach Brytyjskich, jak wielu biegaczy osiąga wspaniałe rezultaty, jak cierpią podczas zawodów. Powiem Wam szczerze, że nawet ja zapragnąłem kiedyś zaliczyć Bob Graham Round. Nie będę opisywał wszystkiego, dla Was zostawiam najlepsze, przeczytajcie, gorąco polecam!!! Wspaniała lektura

Drugi tydzień przygotowań do jesiennych maratonów (16-22 czerwca 2014)

Drugi tydzień przygotowań minął. Z każdym kolejnym treningiem czuję się coraz lepiej, tętno spada, szybkość wraca. Liczę, że za jakieś minimum 2-3 tygodnie wrócę do formy z lutego br. Od jutra wracam również do ćwiczeń sprawności biegowej, które ostatnio zaniedbałem. Poniedziałek 16 czerwca Wolne Wtorek 17 czerwca Drugi zakres 2x5km z 3km rozgrzewką i rozbieganiem i przerwą w trucie 1km. Mocny, fajny trening. Łącznie wyszło 17km. śr. tempo - 5:17/km Środa 11 czerwca Miało być 8km, wyszło 10km wolnego biegu zakończonych przebieżkami - 9x100m. śr. tempo - 5:42/km Czwartek 12 czerwca 4x2km z 2min przerwą w truchcie + 3km rozgrzewki i rozbiegania. Łącznie wyszło 15km. śr. tempo - 5:17/km Piątek 13 czerwca Wolne. Grill i mało snu (4-5h z piątku na sobotę). Sobota 14 czerwca Nad tym biegiem nie ma co się rozpisywać, spokojne 12km. śr. tempo - 5:50/km Niedziela 15 czerwca Miało być 26km, wyszło 21,1km - brak energii, odwodnienie, brak snu w ostatnich dniach - wszystk...

Pierwszy tydzień przygotowań do jesiennych maratonów (9-15 czerwca 2014)

Za mną pierwszy tydzień przygotowań do jesiennych maratonów we Wrocławiu (14 września) i w Poznaniu (12 październik). Tak naprawdę to drugi raz rozpoczynałem przygotowania, gdy na trzecim treningu skręciłem i naderwałem staw skokowy. Przymusowe 2 tygodnie przerwy i ponownie rozpocząłem je powiedzmy 9 czerwca. Poniedziałek 9 czerwca Poniedziałek to dla mnie dzień odpoczynku. Wtorek 10 czerwca I od razu mocniejszy trening. 12 km biegu z narastającą prędkością - 7+3+2. Nie ukrywam, że bardzo lubię takie treningi, choć w ich trakcie potrafię klnąć, to na koniec jestem wesoły :) Choć kto z nas nie jest po bieganiu :) śr. tempo - 5:31/km Środa 11 czerwca 10km wolnego regeneracyjnego biegu. śr. tempo - 5:51/km Czwartek 12 czerwca 14km wolnego, spokojnego biegu. W dystans wliczonych zostało 9x100m podbiegu na Agrykoli. Jeden z lepszych podbiegów w Warszawie (jak dla mnie) :) śr. tempo - 5:49/km Piątek 13 czerwca Tak dziwnie się złożyło, że w dni zaczynające się na literę ...

"Oddany" historia Team'u Hoyt

Właśnie skończyłem czytać książkę o Team'ie Hoyt - "Oddany". Jest to historia o miłości ojca do syna, o tym ile można poświęcić, aby zapewnić swojem dziecku normalne życie, o problemach, które trzeba przetrwać. Ta książka to przede wszystkim motywacja dla każdego z nas, pokazuję że naprawdę możemy zrobić wiele, trzeba tylko chcieć i walczyć o swoje marzenia. Hasło Team'u Hoyt to: "Yes You Can!". Historia w tej książce jest bardzo wzruszająca, a jednym z najbardziej wzruszających momentów jest list Rick, w którym dziękuję swojemu ojcu. Musicie to przeczytać!!!

"Trzy mądre małpy" - Łukasz Grass

Właśnie skończyłem Super lektura "Trzy mądre małpy" Łukasza Grassa to książka, w której autor opowiada historię swojej przemiany, porzucenia pracy w telewizji, o tym ile poświęcenia wymaga trening, ale z drugiej strony jak można go połączyć z życiem prywatnym, tak aby bliscy nie cierpieli na naszych zamiłowaniach. Myślę, że każdy z nas znajdzie w tej książce coś dla siebie, każdy może wynieść z niej wiele dobrego. Nie będę o niej się rozpisywał, po prostu trzeba ją przeczytać! GORĄCO POLECAM!!!

"Bieganie jest proste" Krzysztof Mizera - recenzja książki

Ostatnio dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Foksal Sp. z o.o. trafiła do mnie książka Krzysztofa Mizery - "Bieganie jest proste". Książka bardzo mnie zainteresowała. Już przeglądając spis treści byłem ciekaw co czeka na mnie w poszczególnych rozdziałach. Tematów jest sporo, poprzez informację od czego powinniśmy zacząć przygodę z bieganiem, dalej idąc przez fizjologię i kończąc na akademii biegacza, gdzie znajdziemy informację jak prawidłowo dobrać obuwie, jak powinniśmy biegać, plany treningowe oraz żywieniowe.  Większość informacji skierowana jest dla osób początkujących (jeżeli można ich tak nazwać), które pomogą im na starcie. Dowiedzą się jak odpowiednio się ubrać dopasowując strój do panującej pogody, jak przeprowadzić rozgrzewkę, trening, rozciąganie po treningu oraz wiele, wiele innych porad, które pomogą im czerpać radość jaką niesie ze sobą bieganie. Zapamiętajcie - BIEGANIE JEST PROSTE!!! Nazwałbym tą książkę podręcznikiem dla rozpoczynających przygodę z biega...

9. PZU Półmaraton Warszawski - krótki opis

Zbierałem się i zbierałem, aby napisać krótką relację z 9. PZU Półmaratonu Warszawskiego.  Jak wspominałem wcześniej nie miałem żadnego czasowego celu. Moim celem było ukończenie. Tak, ukończenie. Trochę to wydaję się może i dziwne u osoby, która ma na koncie już kilka półmaratonów i dwa maratony. Niestety przez ostatnie problemy zdrowotne (ciągle nie wiem co mi jest, najprawdopodobniej astma, ale wszystko wyjaśni się po badaniach, które już niebawem). Już w domu, po przebudzeniu czułem bieg. Zawsze gdzieś on siedzi we mnie. Idąc do metra i widząc podążających w tym samym kierunku innych biegaczy zaczynało do mnie jeszcze bardziej docierać, że to będzie wyjątkowy dzień. Z każdą kolejną stacją metro coraz bardziej wypełniało się osobami z numerami startowymi, z workami z pakietu startowego. Wszyscy wysiedli na te samej stacji - metro Centrum. Pociąg opustoszał. Następnie przesiadka do kolei. Peron cały wypełniony ludźmi. Podjeżdża pociąg. Jak myślicie, jak się nim jechało? Jako, że ...

New Balance 890v4 Baddeley

Nawet nie spodziewałem się co na mnie czeka w domu, gdy wczoraj wracałem z pracy. Przesyłka od New Balance Running Poland , a w środku buty do testów New Balance 890v4 Baddeley .  Na pierwszy rzut oka buty wyglądają zupełnie inaczej niż te w których do tej pory biegałem.  Teraz tylko czas założyć i pobiegać. To zrobię dziś wieczorem. A po kilku treningach na pewno opiszę Wam jak się w nich biega.  Poniżej krótki opis producenta, który udało mi się znaleźć w internecie.  "Buty przeznaczone dla osób ze stopą neutralną lub supinującą do biegania na twardych nawierzchniach. Połączenie technologii Abzorb oraz REVlite zapewni bardzo dobrą amortyzację, przy zachowaniu niewielkiej wagi. Obuwie w rozmiarze 43 waży zaledwie 240g. Dzięki 8mm różnicy wysokości pomiędzy położeniem pięty w stosunku do palców model 890 umożliwia nam bardziej naturalne ułożenie stopy podczas biegu" Technologie zastosowane w bucie: Fantom Fit - szkieletowa konstrukcja górnej części obuwia, zapewniaj...

Sportowa niedziela (23 marca 2014)

Po poranym mecz było i bieganie. 10km w ba rdzo spokojnym, ale nie jestem w stanie póki co szybciej biegać.  Było i tak lepiej niż ostatnio, nie było większych problemów z oddechem w trakcie samego biegu, ale gdy tylko się zatrzymałem pojawił się kaszel i problem z oddychaniem. Ponowny powrót do biegu był bardzo ciężki, ale nie niemożliwy. Po paru minutach oddech udało mi się wyrównać i było ok. Niestety po zakończeniu biegu dochodziłem do siebie ok. godziny (chodzi mi o oddech) co na pewno nie jest dobrym znakiem.  Płakać nie będę, muszę zrobić jak najszybciej badania i dowiedzieć co się dzieje. Tymczasem czas na regenerację.  Pamiętajcie, odpoczynek to także część treningu!!!